• mam zmiękczacz, bo woda płynąca z sieci ma ponad 34 wg stopni niemieckich. Zmiękczam do ok 5, płukanie złoża mam co 2m/3 i pod koniec dochodzi już do 10 (instalacja miedziana). Przeczytałem tą dyskusję i rozbawiła mnie. Bo co za różnica, czy mamy 1, czy 15 twardość. Jeżeli komuś tak pasuje to proszę bardzo.

    Do tego pseudo naukowe wywody itd. Nie macie co robić w czasie i po pracy Polskie rozporządzenie dotyczące wody do spożycia określa dolny zakres twardości wody do spożycia jako 60 mg CaCO3/l, czyli minimalne stężenia parametrów dopuszczone do spożycia.

    Maksymalne dopuszczalne stężenie to aż 500 mg CaCO3/l.

    • Jak podaje Polskie Towarzystwo Magnezologiczne, są dowody na to, że twarda woda, zawierająca większe ilości takich biopierwiastków (bioelementów) jak magnez i wapń, jest zdrowsza od miękkiej, ponieważ na terenach gdzie występuje zaobserwowano niższą zapadalność na choroby układu krążenia.

    • Woda pitna powinna zawierać przede wszystkim magnez i wapń, które stanowią o jej twardości, są też niezwykle istotne dla zdrowia człowieka. Niedobory tych pierwiastków (zwanych pierwiastkami życia) należy uzupełniać spożywając wody bogate w te substancje.

    W latach 70-tych potwierdzono, że u osób pijących miękką wodę śmiertelność z powodu chorób serca jest o 20% wyższa, a spożywanie wody pozbawionej elektrolitów prowadzi do zmian stałości składu elektrolitowego płynu pozakomórkowego.

    • Krakowski hematolog, badacz i popularyzator leczenia bioelementami, współzałożyciel pierwszych polskich towarzystw ekologicznych, prof. Julian Aleksandrowicz (1908 – 198, zalecił Finom w Karelii, gdzie woda jest b. miękka, podawać składniki mineralne. Po 25 latach trwania programu zmniejszono o 75% wcześniejszą b. wysoką śmiertelność z powodu chorób serca.

    • Mieszkańcy Gruzji, pijąc wodę wyjątkowo twardą (do 7500 mg/l), w niewielkim stopniu cierpią na choroby miażdżycowe i często dożywają bardzo sędziwego wieku. 

    Czy walka o miękko wodę ma sens, w sytuacji kiedy brakuje nam pierwiastków wapnia i magnezu, które w wodzie twardej występują w najbardziej przyswajalnej formie dla organizmu. Ktoś powie, że używając udrażnianie rur Piaseczno   takiej wody ma się problemy z narastającym kamieniem na wszelkich urządzeniach mających styczność z wodą, szczególnią ciepłą powyżej 50 stopni C., oraz ze wzrastającym zużyciem środków piorących i higienicznych. Zwykle w takich przypadkach wybieramy zmiękczacz wody, który usuwa nam korzystne dla zdrowia jony wapnia i magnezu, a w zamian dostarcza niezdrowe jony sodu. Marnujemy dużo wody podczas regeneracji złoża, oczywiście w zamian możemy otrzymać wodę o zerowej twardości, czystą bez wartości odżywczych.

    Co więc wybrać, jakie urządzenia i metody usuwania kamienia z wody. Twardość wody szczególnie mocno związana jest z wapniem, z tego względu że pierwiastek ten a w szczególności jego węglany wapnia charakteryzują się tzw. ujemną rozpuszczalnością. Polega to na tym że łatwo rozpuszczają się w zimnej wodzie, zaś wytrącają się do stałej postaci w wodzie gorącej. Dlatego też problem   https://sprzedajemy.pl/udraznianie-rur-piaseczno-505-697-600-2-85b084-nr60508086 z powstawaniem tzw. kamienia jest po stronie ciepłej wody to w tych rurach dochodzi do osadzania się postaci krystalicznej kalcytu.

    Węglan wapnia, jak wiele innych związków, jest wielopostaciowy może przybierać różne formy. Począwszy od silnie skałotwórczego (i kamienio twórczego) kalcytu w jego polimorficzny aragonit, czyli niezbędny nam do życia węglan wapnia CaCO3 w całkowicie nieszkodliwej dla naszych urządzeń postaci.

     


    votre commentaire
  • Ale ile wody trzeba wylać (niepotrzebnie) aby mydło czy szmpon zmyć z ciała? Nie jestem fanatykiem oszczędzania wody ale jeśli mogę to nie wylewam jej bez potrzeby. Jedzenia również nie wyrzucam. Idea oszczędzania wody jest słuszna i zgadzam się z nią w 100%. Ale przecież po zmiękczeniu wody należy zmniejszyć też ilość detergentów czy mydła. Wtedy nie masz "nadmiaru" do spłukiwania, więc nie zużywasz dodatkowej wody.Niewiele w skali zużycia w domu. Pralka zużywa tyle samo wody.Zgadzam się. Jest jedno "ale" - po co w takim razie śruba regulacyjna, skoro prawie wszyscy  mają ustawioną twardość na zero? Koniec końców, twardość za zmiękczaczem to indywidualna sprawa każdego użytkownika tak, że wszelkie dyskusje są bez sensu. "Po co są te mieszacze, skoro prawie wszyscy z tego nie korzystają". To ja się pytam Ciebie, czy obecność opcji ma być zdeterminowana przez masowość użycia? A ten mi testach kropelkowych.

    Tak mam ustawioną twardość na 0. Z premedytacją.Woda nie robi się agresywna od samego zmiękczania... do tego potrzebny jest zestaw parametrów (m.in. pH, zawartość CO2). Zawartość twardości to tylko składnik buforujący i bez niej łatwiej wodzie stać się agresywną, ale samo zmiękczenie nie przesądza o tym. Poza tym to nie jest jednoznaczne z wyżeraniem wszystkiego...

    Nie po to kupiłem zmiękczacz, żeby mieć twardą wodę i szorować kamień. Nie po to kupiłem zmiękczacz, żeby sypać proszek do prania garściami, tudzież używać ogromnych ilości mydła, mieć zacieki na rzeczach ze zmywarki itd, itp.

    Za to wszelkich detergentów w domu zużywasz mniej do wszelakiego mycia i prania oraz do sprzątanie osadu z kamienia. Więc i pieniędzy mniej wydajesz, i środowisko mniej nieszczęśliwe.Przecież nikt Cię nie zmusza do posiadania mieszacza w głowicy...  Zwróć uwagę, że mało kto przed zakupem zmiękczacza wie na 100% jaką chce mieć twardość. Większość ludzi pyta o zalecenia, sugestie itd. Zawsze im mówię, że lepiej mieć mieszacz i go nie używać (zakręcić) niż później dokupować osobne urządzenia (zawory, przejściówki) do podmieszania twardości jeśli jednak zechcą mieć twardość wyższą niż zero.


    votre commentaire
  • Jaką jest optymalna twardość wody w domu mieszkalnym? Woda z sieci ma twardość ponad 20 stopni w skali niemieckiej. Ustawiłem zmiękczacz na 5 stopni i nie wiem czy nie za miękką lub za twardą? czy zmiękczacz na obrazku widziałeś i do takich oczywistych wniosków doszedłeś? Bo to że nie miałeś doczynienia ze zmiękczoną wodą to oczywiste - wtedy byś wiedział, że taka woda jest przede wszystkim nieszczęśliwa.Ja też zmiękczam wodę do zera i nie widzę powodu, żeby mieszać. Nie po to kupiłem zmiękczacz, żeby osadzały się osady wapienne. Woda nie jest głównym źródłem dostarczania wapnia i magnezu do organizmu a wręcz pomijalnym. To już naprawdę musi być woda mocno zmineralizowana, czyli tzw. lecznicza. Z tego co kojarze, to nawet woda o niezerowej twardości, jak se postoi nieruchomo przez noc w miedzianych rurach to pobrana rano do badania wykazuje stężenie jonów miedzi powyzej normatywnego. I to akurat łatwo przetestować - pobierasz rano wodę i wieziesz do sanepidu, zlecasz badanie na jony miedzi.Wręcz przeciwnie - sugeruję każdemu żeby sobie dopasował twardość do swoich potrzeb. To wymaga czasu i "sprawdzenia" czy dany poziom zmiękczania jest odpowiedni. Druga sprawa to to, że u każdego mieszacz zadziała inaczej - jest to zależne od ciśnienia, twardości, przepływu... nie da się na odległość ustawić komuś twardości (mówimy o poziomie cenowym normalnego zmiękczacza... w przemyśle to co innego).

    Jedyny powód mieszania wody miękkej z twarda to rury miedziane. Woda miękka jest mocno agresywna dla miedzi i będą wytrącać się jony miedzi, które w nadmiarze są szkodliwe, toksyczne dla organizmu. Ale jak każdy wie dla wody użytkowej nie powinno stosować się rur miedzianych bez względu, czy woda jest zmiękczona, czy nie. Nawet o tym wspomina Rozporządzenie Ministra.Na  klimatyzacja do domu  studiach miałem zajęcia na Inżynierii Środowiska z pewną panią profesor... najbardziej mi zapadło w pamięć jak opowiadała o badaniach jakie prowadziła na rurach miedzianych w instalacjach wody pitnej. Powiedziała wtedy, że rano należy zlać całą objętość wody z rur bo poziom miedzi jest w niej wielokrotnie przekroczony. I to nie chodziło o wodę zmiękczoną tylko zwykłą, surową.Kwestii smaku nie podnoszę, bo to rzecz gustu.

    Ale z tego co piszesz, owo "upierdliwość i niewygoda" to pieniące się mydło. Normalnie szok. Wystarczy używać mniejsze ilości. To naprawdę działa, ba, jest logiczne jak sięzrozumie mechanimz reakcji mydła ze związkami Ca i Mg.


    votre commentaire
  • Wynajęta Firma wykonała mi w mieszkaniu nową instalację kanalizacyjną ciśnieniową (0,5 bara) z rur miedzianych łączonych poprzez lutowanie. W dziesiątym miesiącu eksploatacji w jednej z rur powstały dwie dziury szczelinowe ( ok 15 mm x 2 mm,) wzdłuż rury przy kolanku. Wykonawca twierdzi, że to jest korozja rury miedzianej spowodowana agresywnymi ściekami lub złym materiałem (ścieki pochodzą ze zlewozmywaka, pralki i kabiny prysznicowej). Ja podejrzewam, że wykonawca przegrzał miejscowo rurę wlutowując kolanko. Zgodnie z projektem budowlanym instalacja powinna być wykonana z rur PEHD. Miedź nie nadaje się na takie instalacje. dlaczego nie wykonali instalacji jak w projekcie?. Teraz trzeba całą instalację wymienić na czyj koszt? Miedź jest miękkim materiałem, będą się tworzyć dziury na kolanku lub zaraz za kolankiem. I teraz problem umowa była? i kto zlecił zmianę materiału na instalację ten powinien ponieść koszty wymiany na instalację w/g projektu.  z miedzi się takich instalacji nie robi tylko z PE-HD.

    Miedź jest narażona na korozję mechaniczną, drobne cząstki uderzając o ścianki rury powodują odrywanie cząsteczek miedzi aż do przebicia ścianki na wylot, szczególnie przy zmianie kierunku za kolankami na ich zewnętrznej stronie. To działa jak piaskowanie, tyle że wolniej.

    Dlatego nawet w instalacjach C.O., gdzie woda zawiera znacznie mniej zawiesin niż ścieki i jest filtrowana na filtrze siatkowym, prędkość przepływu wody w rurach ogranicza się do 0,5 m/s (ze względu na korozję mechaniczną).

    Z kolei w kanalizacji ciśnieniowej należy zachować warunek minimalnej prędkości przepływu ścieków zapewniającej samooczyszczanie rurociągów (brak przywierania nieczystości do ścianek i zarastania rur). Ta minimalna prędkość dla kanalizacji to 0,7 m/s (w praktyce często powyżej 1m/s), a więc jest wyższa niż maksymalna prędkość dla rur miedzianych.

     


    votre commentaire
  • Sam podajesz zbyt mało informacji, aby podać przyczyny takiego zużycia energii elektrycznej. To może być mało (np. dla domu 500 m2), jak u bardzo w przypadku małego domu. Okazało się że zużywa 40 KWprądu na dobę.Jakie mogą być tego przyczyny.dom jest ocieplony.W środku temp.wynosi 21stopni C. Piec pracuje kilkanaście godzin na dobę co z pewnością niejest normalne.Pompa ciepła, choć w zasadzie "bezobsługowa" w początkowym okresie wymaga regulacji i dostosowania krzywej do specyfiki budynku i użytkownika. Oczywiścia sama pompa może być źle dobrana, ale niekoniecznie. Do stwierdzienia tego niezbędny jest serwis. Należy ich wezwać i spytać co oni na to? W razie trudności niezależny ekspert - obawiam się, że nie znajdziesz odpowiedzi.A co ich żałować - w końcu wzięli kasę, nie po to, żeby inwestor robił doktorat z pompy ciepła.  ma 200m ogrzewanie podłogowe 7odwiertów po25m ocieplony wełną mineralną 12cm.mieszkamy od półroku i wszystko byłoby ok gdyby nie te rachunki za prąd.nadmienię że gotujemy na gazie,nie mamy zmywarki,żarówki energooszczędne itp.Sąsiad z tej samej ulicy mający urządzenie tej samej firmy płaci rachunki o więcej niż połowę mniejsze

    Chociaż wiem, jak to jest w życiu, to jednak nie popuszczać za wcześnie!No faktycznie świetny wynik! ponad 300 PLN / mc kiedy temp. na zew oscyluje wokół +2 stopnie. Ciekawe co będzie zimą? 800 PLN? Przy inwestycji min 40 tys to mierny wynik. 

    Pytanie było tak niekonkretne, że raczej nie widać szans, żeby inwestor wszedł w nastawy pompy i byl w stanie je regulować i ocenić. A doradzić na forum w takiej sytuacji to nawet dla fachowca bez obejrzenia domu i pompy jest niemożliwe.Mieszkałam w domu z pompą ciepła i tam przez kilka miesięcy była zabawa, do tego dochodziła regulacja pogodówki - to nie jest wcale takie łatwe.


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique