• Jeśli chodzi o czyszczenie drenażu to proponował by zaczadź od przekopu kontrolnego na jednej nitce drenażu. Jeżeli kamień pod rura jest suchy to wystarczy może tylko przepłukać rury. Jeżeli wszystko stoi w wodzie to zaczął bym myśleć o nowym drenażu, ewentualnie kopiec-nasyp filtracyjny. Zapchałem sobie drenaż przez własne niedopatrzenie. Mam oczyszczalnię z aktywnym, napowietrzanym złożem. Woda jest odprowadzana do rodzaju poletka rozsączającego 3x6m z 3 rurami drenażowymi co 1m i kilka metrów żwiru w głąb. Niedopatrzenia polegało na tym, że wyskoczył mi bezpiecznik do pompy powietrza i przez 3 miesiące ścieki się nie napowietrzały. W efekcie w drenażu mam smrodliwy muł i oczywiście przestała się woda rozsączać.1. Przepłukałem wielokrotnie drenaż wężem z głowicą do czyszczenia kanalizacji podłączonym do myjki Karchera

    2. Za każdym razem całość wypompowywałem przez kominek (najniższy punkt drenażu)

    (Wszelkie środki enzymatyczne mieniące się nazwami do udrażniania drenażu nie pomogły mi, wypróbowałem bez sukcesu:

    - BIO 7 Drenaż Udrażnianie

    - Bio - Trade GF 500

    - Biomax - regenerator niedrożnych drenaży 

    Żaden z powyższych nie pomógł mimo 2 tygodniowego stosowania - woda jak stała tak stała)

    3. To co pomogło, to oryginalny pomysł pana  z Białegostoku (bardzo dziękuję!)

    - zatkałem wlot wody z oczyszczalni w studzience inspekcyjnej tak, żeby woda ze studzienki nie cofała się do oczyszczalni

    - wypełniłem po brzegi cały drenaż wraz ze studzienką inspekcyjną czystą wodą, co spowodowało spore ciśnienie wytworzone przez metrowy słup cieczy w studzience

    - ciśnienie spowodowało, że woda przepchała przynajmniej część drenażu, bo po trzykrotnym powtórzeniu, dziś mam pierwszy dzień, w którym drenaż normalnie pracuje

    4. Dodatkowo chcę użyć polecanego przez w/w firmę, naszego krajowego środka Biosan KZ 2000, służącego do poprawiania warunków w ciężkich warunkach - gnojówkach. Podobno ma bardzo wysokie stężenie bakterii w stosunku do ogólnodostępnych środków. Chcę nim osiągnąć dalsze oczyszczenie otoczenia drenażu i polepszenie przepuszczalności.

    Mam pomysł, żeby ten drenaż przepłukać, wypompowując muł z powrotem do osadnika gnilnego. Specjalnym wężem do Karchera (z głowicą do przepychania kanalizacji) rozbiję ten muł, a następnie przepompuję go z kominka (który jest w najniższym punkcie drenażu) do osadnika gnilnego (żeby nie zatruwać sobie środowiska). Po przepłukaniu napełnię drenaż dostępnymi na rynku środkami enzymatycznymi do udrażniania drenażu.

    Nie mogę tylko znaleźć odpowiedniej pompy, która wejdzie mi do rury kominkowej (fi 100). No i w ogóle zastanawiam się czy to co zamierzam trzyma się kupy.


    votre commentaire
  • po 8-u latach eksploatacji niestety drenaż mojej oczyszczalni nie realizuje oczekiwanej od niego sprawności. W studzience wentylacyjnej stoi "woda".

    Pytanie: u mnie zaczyna się ten sam problem, więc zastanawiam się, jak w międzyczasie od napisania postów załatwiliście ten problem. U mnie woda stoi w kominkach napowietrzających i widzę, że w studzience rozdzielczej na wypływie do rur drenażowych wyloty są w 1/3 w wodzie. niechybnie czeka mnie odkopanie rur i czyszczenie, ale teraz ze względu na porę niezbyt mi się to uśmiecha. Tyle że czy zdołam przetrwać zimę? Mam nawet pomysł, żeby doraźnie za pomocą pompy wypompować od czasu do czasu ścieki zalegające w kominkach, żeby odciążyć trochę zapchane złoże, choć nie wiem, na ile to się zda. Nie bardzo mi się widzi wołanie szambowozu co kilka dni , bo koszt przez zimę będzie taki jak założenie nowej oczyszczalni. U mnie woda w kominkach wentylacyjnych była równo z poziomem gruntu, teraz opadło o jakieś 30-40 cm. czeka mnie kopanie studni i pompowanie wody w okolice rowu, mam nadzieje że to poprawi wydajność oczyszczalni.

    Zastanawiam się też, czy ktoś próbował czyszczenia drenażu przy pomocy wody po wysokim ciśnieniem, tak jak to robią zakłady komunalne (wozy WUKO) przy kanalizacjach?I ja wczoraj u siebie stwierdziłem że mam stojącą wodę w drenażu. Zajrzałem do kominka wentylacyjnego znajdującego się na końcu drenażu, wkładając drut. Zamoczył się na ok 30cm. Nie wiem jaki mam spadek, ale z kolei w szambie woda nie stoi. Dzwoniłem do producenta, to mówił żeby się narazie nie przejmować, gdyż ziemia jest bardzo nasiąknięta w tym roku. Teraz sam nie wiem co robić, czy mu uwierzyć? Gdyby u mnie była woda pod poziomem gruntu, to znaczyłoby że się cofnęła z drenażu do studzienki rozdzielczej i zbiornika. Na szczęście zima minęła bez problemów, woda stała w kominkach na mniejszym lub większym poziomie (kilkanaście cm); ubywało gdy byliśmy np. nieobecni na święta. Na pewno w ub.r. przyczyniły się częste opady i wysoki poziom wody był jak nigdy naprawa uszkodzonej rury wodociągowej. Teraz wkraczamy w kolejny sezon i zastanawiam się ciągle, czy to rozkopać, czyścić i założyć na nowo czy czekać. Może się okazać, że problem to gleba i poziom wód, a nie zanieczyszczenie drenażu, ale tego bez odkopania się nie dowiem. I tak źle i tak niedobrze.

    czy ktoś miał doświadczenie dotyczące chemicznego lub mechanicznego czyszczenia drenażu z uwzględnieniem (w miarę możliwości) jak skuteczne było to działanie ?

    POS 2m3. Opróżniany co 2 lata, systematyczne zasilanie w bakterie. Brak dostępu do studzienki rozdzielającej. 

    1 kominek wentylacyjny. Zapobiegawczo na obszarze całego drenażu jest posiana wyłącznie trawa.

    Może ktoś jest w stanie polecić firmę z regionu łódzkiego która ma doświadczenia w podobnych zadaniach link? U mnie oczyszczalnia była po prostu pełna wody (drenaż też...)

    Teraz jest lepiej, bo wyjechałem na 2 tygodnie na wczasy i wyschło / wsiąkło, ale boję się że to na długo nie wystarczy...


    votre commentaire
  • Dowiadywałem się u "uczonych" i są różne szkoły.

    Niektórzy twierdzą, że potrzeba 2m2 na osobę a inni że 5m2.

    Mój znajomy ma mniejsze złoże ode mnie i oczyszczania działa bez zarzutu.

    Oczko mam malutkie 1,5m średnicy. Zrobiłem projekt wykonawczy. (indywidualny)

    Mam osadnik, małą pompownie, złoże roślinno - żwirowe w nasypie

    i oczko denitryfikacyjne.

    POŚ jest na zgłoszenie i tak też zrobiłem. to malutkie masz to złoże i oczko , ja mam w projekcie złoże chyba 3x10m , i duże oczko 25 m2 , oczyszczalnia firmy Haba . Piszesz że kolega ma jeszcze mniejsze złoże niż Ty i że działa prawidłowo naprawa wodociągu Warszawa, skąd to wie ? robił badania wody oczyszczonej ?

    Wg Prawa wodnego jeśli odprowadzasz ścieki oczyszczone

    do 5m3/d do gruntu to nie potrzebujesz operatu.

    Ale gdybyś chciał odprowadzić do rowu melioracyjnego, 

    którego właścicielem jest Skarb Państwa to operat jest wymagany. Prawidłowo czyli ze złoża woda oczyszczona sączy się do oczka.

    Nie miałem na myśli jakości wody tylko sens działania.

    Dobranie powierzchni złoża zajęło mi najwięcej czasu,

    Znalezione obrazy dla zapytania dom energooszczędny

    radziłem się dwóch znajomych i na jednej uczelni.

    Te 30m2 to na pewno nie zaszkodzi ale czy konieczne to nie wiem.

    Zależy ile osób będzie "korzystało" z tej oczyszczalni. Ja zrobiłem oczyszczalnię trzcinową wg technologii "Centrum Zielonych Technologii" - udostępnioną bezpłatnie. Projekt do zgłoszenia budowlanego wykonałem sam. Przy wykonaniu pracowałem sam i przy niektórych pracach wynajęci ludzie.


    votre commentaire
  • Moja szkoła wybrała Nową Erę. To dlatego, że za niektóre podręczniki ma zapłacić ministerstwo (mają być darmowe). Skutek – obniżymy wam maksymalnie, a ćwiczenia damy gratis, pod warunkiem, że na wszystkich przedmiotach będziecie korzystać z podręczników Nowej Ery. Ja bym wolał GWO, ale wobec takich argumentów nie mam szans. Chodzi o matematykę i szkołę podstawową.Moja szkoła wybrała Nową Erę. To dlatego, że za niektóre podręczniki ma zapłacić ministerstwo (mają być darmowe). Skutek – obniżymy wam maksymalnie, a ćwiczenia damy gratis, pod warunkiem, że na wszystkich przedmiotach będziecie korzystać z podręczników Nowej Ery. Ja bym wolał GWO, ale wobec takich argumentów nie mam szans. Chodzi o matematykę i szkołę podstawową.Moja szkoła wybrała Nową Erę. To dlatego, że za niektóre podręczniki ma zapłacić ministerstwo (mają być darmowe). Skutek – obniżymy wam maksymalnie, a ćwiczenia damy gratis, pod warunkiem, że na wszystkich przedmiotach będziecie korzystać z podręczników Nowej Ery. Ja bym wolał GWO, ale wobec takich argumentów nie mam szans. Chodzi o matematykę i szkołę podstawową.


    votre commentaire
  • Możesz dodać śmietany, powinna złagodzić ostrość – to mój sposób.

    A w sieci znalazłam jeszcze to:

    „Może to być śmietana, jogurt naturalny, mleko lub mleczko kokosowe. Innym rozwiązaniem jest lekkie posłodzenie zupy lub dodanie do niej soku z cytryny. Dodatek pomidorów również może uratować smak zbyt ostrej zupy, pod warunkiem, że do niej pasują.

    W ostateczności można po prostu odlać część zupy (sam płyn) i zastąpić ją taką samą ilością bulionu.”

    oraz:Swoją drogą interesujące projekty do ogrodów – kamienne pustynie. Drzewiej zbierano kamienie z pola i wybierano z około domowych ogródków. Teraz, za całkiem niemałe pieniądze, kupujemy różnorakie „grzymulce” do przyozdobienia ogrodu.

    Nie przeczę – ładnie wygląda. Do pierwszych chwastów i deszczu. Potem robota Syzyfa. Samam się nabrała. Białe kamyczki, kolorowe doniczki (pracowicie malowane w peruwiańskie wzorki), piaskowe płytki. Sporo roboty lecz efekt całkiem-całkiem. A teraz dłubanina przy zielsku – rośnie jak rok długi i szeroki, niełatwo usunąć, próbowałam chemii – jeszcze gorzej. Wyschnięte zielsko przy pierwszym deszczyku zamieniło się w brunatna maź i pierwotna biel przypomina wyschnięte, kamieniste koryto zamulonej wcześniej rzeczułki.

    Zima nam nastała i „zielone” w tempie geometrycznym pojawia się w ogródku. Dodatkowa atrakcja i robota na słoneczne dni.naturalnie ze mozna, ale cos takiego powoduje ze bedziemy biedniejsi o detale, na ktore i ty zwrocilac uwage :roll:

    mi osobiscie bardzo tez podoba sie architektura ogrodow w hiszpanii. bardzo czesto oparte sa na geometrycznych ksztaltach, czesto jako siatka oparta jest na tzw. goldene schnitt, a i baseniki z woda potrafia zrobic nie tylko w owalnym ksztalcie. ten na zapodanym obrazku nie zajdzie zlielskiem, znam go z autopsji. rosnace tam badyle musza byc sztucznie nawadniane. w tym rejonie deszcze to prawdziwa rzadkosc. ozean daje wprawdzie duzo wilgoci, ale na skalach rosnac samodzielnie rosnac nic nie bedzie. natomiast w berlinie rosnie wszystko lepiej niz na drozdzach :) caly rok na okraglo jest zielono. tu zostalo toto tak zarojektowane, ze sluzy tutejsze ogrody i parki wspaniale do uzytku publicznego. za kazdym razem jak je odwiedzam (robie to dosyc czesto) to jestem pod ogromnym wrazeniem. tutejsza jakosc ma swoj charakter, ale planisci zieleni od dawna sciagani byli do berlina z calego kontynentu.

    tak mi przykro :( ze z tak przyziemnego powodu narazasz swoje delikatne cialo na uszczerbki. ja zlecam wszelkie zabiegi agralne ogrodnikom, ktorzy znakomicie te zadania wykonuja

    W ramach poprawy nastroju zrobiłam wczoraj zrazy nadziewane bekonem, cebulką i kwaszonym ogórkiem. Całość w sosie grzybowym. Pyszności! Do tego kasza – obowiązkowo.

    „działa wszystko razem na 4 l zupy 1 mleka -1/3duze łyżki śmietany 18%, łyżeczka cukru i trochę wyciśniętego soku z cytryny – ostrość osłabiona 6/ 10”.

    Nie wiem tylko, co z tym mlekiem. Jak nie chcesz kombinować z mlekiem i śmietaną i tak dalej, to rzeczywiście, kup kapuchę i zwiększ objętość zupy, a potem otwórz garkuchnię dla przechodniów 


    votre commentaire